"Afryka, moja młodość"
Wywiad z Glacą

Glaca, lider zespołu Sweet Noise, opowiada KULTURZE TV, jak w afrykańskich gettach szukał inspiracji przy nagrywaniu albumu "The Triptic".

Płytę promujecie singlem "Sympathy For The Devil Part 666". Nie obawiasz się, że za własną wersję utworu Rolling Stones możecie trafić na listę grup propagujących satanizm?
Utwór został nagrany długo przed ukazaniem się listy Ryszarda Nowaka, którą uważam za przejaw totalnej głupoty i kolejny krok na drodze do pogłębiania nietolerancji. Została ona sporządzona bez żadnej wiedzy, co grają wymienione zespoły. Niedługo w imię walki z szatanem będzie się zakazywać wszystkiego, a przecież zło jest zupełnie gdzie indziej - w telewizji legalnej i ogólnie dostępnej.

Z kolei twórcy filmu "Przystanek Woodstock - przemilczana Prawda" przypięli wam łatkę zespołu "szkodliwego dla młodzieży". Jak reagujesz na takie komentarze z obozu ojca Rydzyka?
Trudno, żeby mnie nie dotykał fakt, że ktoś posługuje się moim wizerunkiem w filmie propagandowym. To przestępstwo. Jeśli mówimy o "esencji zła", to jest nią żerowanie na najniższych instynktach, podsycanie antysemityzmu, wrogości wobec innych, zamykanie się na młodych ludzi i ich energię. A to właśnie robi ojciec Rydzyk.

Dlaczego aby nagrać płytę, wyjechałeś do Afryki?
Ten wyjazd był sentymentalnym powrotem, mogłem dotknąć ziemi, po której chodziłem jako młody chłopak. Mogłem też znów zaczerpnąć tamtej energii, poczuć, że nie jestem skazany na jedno terytorium i jeden rząd. Opowiadałem tam ludziom o tym, co dzieje się tutaj złego i dobrego, o swoich poglądach i Sweet Noise. Wszystko będzie można zobaczyć na specjalnym DVD dodanym do płyty. Jest tam też rozmowa z moim producentem Warrickiem Sony, który uwielbia książki Ryszarda Kapuścińskiego.

Na miejscu nagrywałeś z wieloma lokalnymi muzykami. Jak ich znalazłeś i namówiłeś do współpracy?
Część poznałem dzięki Myspace, ale nigdy się nie widzieliśmy. Innych spotkałem na miejscu, po prostu usłyszeli, co gram i tym zdobyłem ich zaufanie. Na płycie zaśpiewała zarówno wschodząca gwiazda muzyki soul - Tutti, jak i Teba, pracownik społeczny, który organizuje dla lokalnych społeczności spektakle teatralne oraz rozdaje jedzenie. Z kolei Zukile jest raperem z miasteczka Nyanga. Nagrywaliśmy razem teledysk w Guguletu, na przedmieściach Kapsztadu, gdzie mieszka wielu rasta. Gdy usłyszeli jego gniewne teksty i dowiedzieli się, że jest z plemienia Zulusów, zrobiło się przez chwilę naprawdę ostro. Na płycie zagrał też Theo Kraus z zespołu Springbok Nude Girls. To największa gwiazda rocka w RPA.

W internecie krążą zaskakujące filmy z twojego występu na boisku w Guguletu z DJ Kostkiem. Jak przyjęła cię publiczność, dla której rozwój rocka zatrzymał się na Jimi Hendrixie?
Od dawna nie odczuwałem takiej tremy przed występem. Czym innym jest wyjść na scenę ze światłami, wielkim nagłośnieniem i uderzyć jak z armaty, a czym innym stanąć z mikrofonem przed ludźmi, skonfrontować ich z agresywnym dźwiękiem i nie przegrać. Pewnie dla nich byłem jakimś kosmitą, bo tam przyjeżdżają najwyżej czarni raperzy z Francji. Chyba znalazłem z nimi wspólny język. To było mocne doświadczenie, ale właśnie tak chciałem dotrzeć do Afryki.


Rozmawiał: Jacek Skolimowski
Data: 13.08.2007
Źródło: www.dziennik.pl

<< Powrót